Piknik pod kasztanami

 

Słoneczne popołudnie 30. maja, godzina 17-ta Matecznik AWF ul. Witelona 25 to czas i miejsce wuefiackiej majówki. Zielony majdan pod wiekowymi kasztanami, pamiętającymi takie wydarzenie jak pierwsza w historii Uczelni rada wydziału w 1947 r. czy tradycyjne uroczystości ukończenia studiów z wręczaniem dyplomów. Dzisiaj zebrali się tu absolwenci - ongiś bohaterowie tamtych dni. To stateczne i naznaczone już nieco zębem czasu grono nic nie straciło z tak właściwego wuefiakom wigoru i żywotności.
Mimo sprzyjającej aury i bezchmurnego nieba frekwencja była umiarkowana (ponad 50 osób), przeważali jak zwykle stali bywalcy. Przybyło kilku pracowników uczelni z prorektorem elektem ds. studenckich dr Andrzejem Rokitą na czele oraz redaktor dr Anną Kiczko, która przyniosła z sobą świeże egzemplarze najnowszego numeru Życia Akademickiego. Przybywających witał prezes Stowarzyszenia Władysław Kopyś zaznaczając, że tym razem będzie to wyłącznie plenerowe spotkanie towarzyskie, bez żadnego przewodniego tematu. Życząc wszystkim miłej zabawy, zaprosił do konsumpcji przygotowanych specjalnie na tę okazję specjałów: wiejskiego chleba z pysznym smalcem i równie pysznym salcesonem, kiszonych ogórków, kiełbasek i „browaru”. Wszystko z dużym gestem zasponsorowane przez Prezesa!
Towarzystwo zasiadło przy stołach przygotowanych przez zapobiegliwą i wyjątkowo przyjazną nam administrację Uczelni i rozpoczęła się biesiada w ciepłej koleżeńskiej atmosferze. Dwie urocze hostessy serwowały kiełbaski z rożna i zimne piwko prosto z beczki. Atmosfera stopniowo nabierała charakterystycznego majówkowego tempa, na co niewątpliwie miał wpływ chmielowy napój i gdzie niegdzie dyskretnie serwowane domowe nalewki, które przezorni przynieśli z sobą w gustownych piersiówkach. W jednej małej podgrupie oblewano udane kolokwium habilitacyjne kol. dr Haliny Guły-Kubiszewskiej, z katedry dydaktyki, życząc jej rychłej nominacji profesorskiej.
Taka plenerowa impreza nie mogła obejść się bez śpiewu i akompaniamentu orkiestry, która tworzyli: „Słoniu” - Krzysztof Słonina - gitara i na zmianę akordeon, Zbigniew Najsarek - skrzypce i wspomagający na gitarze Henryk Nawara. Pod bezchmurne niebo płynęły niezapomniane obozowe piosenki i biesiadne pieśni. Wszystko dyskretnie dokumentowali krążący z aparatami fotograficznymi: Henryk Sienkiewicz i Henryk Nawara, którzy w ekspresowym tempie przygotowali na stronę internetową interesujący foto-reportaż.
W międzyczasie uczestnicy spotkania mogli zaopatrzyć się („za friko”) na specjalnym stoisku w okolicznościowe wydawnictwa i gadżety z poprzednich zjazdów, a także ostatni numer uczelnianego periodyku - Życia Akademickiego.
Spotkanie przebiegło w uroczej atmosferze, na co miało wpływ znane wszystkim i bliskie sercu miejsce, a także sprzyjająca aura oraz otoczenie - bujna wiosenna zieleń pięknie komponująca się z szampańskim nastrojem tej majówki. Nie bez znaczenia była też hojność sponsora, dzięki któremu ten „piknik pod kasztanami” będzie na długo zapamiętany przez jego uczestników. Niech żałują ci, którzy nie wzięli w nim udziału - będą mieli szanse za rok, gdyż spełniając życzenie Koleżanek i Kolegów już dzisiaj postanowiono zorganizować w przyszłym, a także i następnych latach tego rodzaju pikniki.

 

Antoni Kaczyński

Część I

Następny Następny Ostatni
 
(1/72): (2/72): (3/72):
(4/72): (5/72): (6/72):
(7/72): (8/72): (9/72):
(10/72): (11/72): (12/72):
(13/72): (14/72): (15/72):
(16/72): (17/72): (18/72):
(19/72): (20/72): (21/72):
(22/72): (23/72): (24/72):
Ilość zdjęć: 72 | Ostatnia aktualizacja: 3.06.2008 | Zdjęcia i przygotowanie fotoreportażu: Henryk Sienkiewicz