SPOTKANIA ROCZNIKA 1955 - 1959


SPOTKANIE ROCZNIKA 1959

W dniach 26-28 września 2003 r. odbyło się kolejne spotkanie koleżeńskie rocznika 1959, w którym uczestniczyło 30 koleżanek i kolegów. Spotkanie zorganizował Waldemar Chorążykiewicz w Ośrodku Wojskowego Zespołu Wypoczynkowego w Szklarskiej Porębie. Dopisała nam pogoda, jedzenie było obfite i smaczne, noclegi w większości w apartamentach i pokojach dwuosobowych. Program spotkania był bardzo atrakcyjny, choć dla niektórych być może zbyt męczący.

Zgodnie z programem uczestnicy mieli się stawić do godz. 16.00 w piątek 26-go, niektórzy przyjechali już w czwartek, widocznie nie mogli doczekać się na spotkania. Zebranie organizacyjne odbyło się o godz. 17.00, gdzie omówiono szczegóły programu. Następnie kolacja, a o 20.00 spotkanie na sali balowej przy zastawionych stołach. W bufecie można było nabyć „wodę ognistą” czy też inne trunki. „Człowiek orkiestra” przygrywał do tańca, a koleżanki i koledzy dawali upust drzemiącej w nich energii. Takich hołubców, przysiadów i ewolucji tanecznych nikt by się nie spodziewał po „dinozaurach”. Po godzinie 24.00 skończyły się hulanki i swawole na sali, a grono balowiczów udało się na zasłużony odpoczynek, choć w wielu pokojach długo jeszcze słychać było „zajęcia w podgrupach”.

W sobotę po śniadaniu o godz. 10.00 wyjazd wyciągiem krzesełkowym na Szrenicę. Widoki w czasie wyjazdu na górę przepiękne, zachwytom nie było końca. Po sesji zdjęciowej na górze, wypiciu herbaty w odremontowanym schronisku, zeszliśmy na Halę Szrenicką i dalej tak zwaną podejściówką do Kamieńczyka. Kto miał jeszcze siły i ochotę mógł zejść w dół i podziwiać urokliwy Wodospad Kamieńczyka. Dalej marszruta prowadziła czarnym szlakiem do dolnej stacji wyciągu krzesełkowego na Szrenicę. Wracając wstąpiliśmy do naszego kolegi Gienia Drozda do jego pensjonatu „Danuta”, gdzie byliśmy częstowani przez przemiłego gospodarza owocami południowymi, a dla zaostrzenia apetytu lampką czegoś mocniejszego.

Po obiedzie niewiele czasu zostało na odpoczynek, bo już o godz. 18.00 kolacja i następnie ognisko z pieczeniem kiełbasek, piwkiem oraz wojskową grochówką z „wkładką”. Przy ognisku cała grupa popisywała się zdolnościami wokalnymi, a specjaliści od kawałów - przede wszystkim Kazio Tarkowski i Staszek Paszkowski - dali prawdziwy popis. Po ognisku kto miał jeszcze siły i ochotę kontynuował rozrywkowy wieczór w Ośrodku.

Niedziela powitała nieco zmęczone twarze na śniadaniu, a niektórzy darowali sobie poranny posiłek i spali do obiadu, inni wybrali się do kościoła.

Po obiedzie z żalem żegnaliśmy się i rozjeżdżali do domów. Nie wszyscy, gdyż kilka osób korzystając z pięknej pogody pozostało jeszcze na dwa trzy dni aby nasycić się urokami Karkonoszy.

Ogólna ocena spotkania była wysoka, czego dowodem były podziękowania Koleżanek i Kolegów dla organizatora.

Waldemar Chorążykiewicz