SPOTKANIA ROCZNIKA 1956 - 1960


SPAŁA OPO - SPOTKANIE ROCZNIKA 1960

Miało to miejsce od 5 do 7 września 2008 r. w powszechnie znanym ośrodku sportowym w Spale. Już w marcu nasz rocznikowy kolega Zbyszek, złożył taką propozycję, a my to zaproszenie skwapliwie przyjęliśmy. Szybko i bez ociągania. Frekwencja i pogoda dopisały. W sumie było 37 osób, z czego dwie tylko parę godzin w sobotę.

Był to nasz piąty pobyt w tym pięknym miejscu. Ale może od początku.

W piątek po południu zebraliśmy się w sali lustrzanej i dokonaliśmy wyboru „prezydium zjazdu”, w którego skład weszło (wybranych przez aklamację) trzech godnych i zacnych kolegów: Dyrektor, Prezes i Doktor. Gdyby z Podkarpacia przyjechał kolejny doktor, to rachunek jeszcze bardziej byłby skomplikowany. Pod wieczór poszliśmy na grilla i ognisko, gdzie biesiadowaliśmy do późnej nocy. Były śpiewy, tańce, wspomnienia, Heniek śpiewał i grał na akordeonie. W śpiewaniu wspomagali go bardzo dziarsko: Janusz, Bronek, Krzysiek, Andrzej, Olek, no i oczywiście nasze nieocenione koleżanki. I wyobraźcie sobie, że nie było komarów, choć Pilica tuż, tuż. To oczywiście zasługa dyrektora Ośrodka - Zbyszka Tomkowskiego.

W sobotę rano z Warszawy przyjechał Janek i nieco później, też z Warszawy, Mirek z żoną i „chlebową” - nowym jego wytworem. Degustowaliśmy ją („chlebówkę” oczywiście), a on puchł i rósł od komplementów i pochwał.

Mimo upału obeszliśmy prawie cały Ośrodek Przygotowań Olimpijskich. Obejrzeliśmy nowy hotel „Feniks”, stadion po generalnym remoncie i wszystkie inne obiekty o światowym standardzie, których powstanie i wygląd są przede wszystkim zasługą ponad 30-letniej pracy naszego zacnego kolegi Zbyszka, (którego nie należy mylić z dr Zbyszkiem z Białegostoku). Wieczorem uroczysta kolacja: toasty, śpiewy, prym wiódł Heniek ze swoim akordeonem, wspomnienia - też o tych, którzy odeszli. *)

Niedziela była już taka trochę smutna, bo to przecież dzień pożegnań i odjazdów, ale byliśmy na tyle przytomni, by umówić się na spotkanie w przyszłym roku. No zgadnijcie gdzie? Oczywiście w Spale i też we wrześniu.

W czasie tego zjazdu działo się dużo, dużo więcej... Czuliśmy się jak jedna wielka, zintegrowana rodzina.

Zbyszku! Bardzo, bardzo Ci dziękujemy! A organizatorzy dziękują wszystkim za aktywny i pełen spontaniczności udział. A może ktoś z uczestników coś jeszcze napisze do „Biuletynu” o naszym spotkaniu?

Rocznik 1960 pozuje do wspólnej fotografii

Przemek Kosterkiewicz - R. 1960

* Pożegnanie Kolegi Józefa Gogusia -1936 -2008

W dniu 13 lipca 2008 r. zginął tragicznie w wypadku drogowym nasz Kolega i Przyjaciel Józef Goguś. Ziutka - Kolegę z rocznika 1960 pamiętamy i cenimy z lat studenckich, a jeszcze bardziej z naszych rocznikowych spotkań, w trakcie których dał się poznać z jak najlepszej strony, jako człowiek z polotem i dużym gestem. Ziutku! Będzie nam Ciebie bardzo brakowało.

Koleżanki i Koledzy z rocznika 1960